Aneta i Paweł

Miało to być łatwe zlecenie, trzy godziny fotografowania i do domu. Jak to u mnie bywa nie mogło być tak łatwo. Z racji rozpoczynającego się długiego weekendu trasę do Otwocka Wielkiego pokonałem 2 godziny dłużej niż zwykle. Goście weselni podobnie. Ślub na szczęście udało się przesunąć. Odbywał się w bardzo urokliwym miejscu - Wodoktach.